Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
dwudziestaczwarta

dwudziestaczwarta

9 maj 2013

Tak bardzo zmęczona. 

 

Już od dawna moje życie zmienia się na lepsze. Wczoraj kupiłam nowe szorty i conversy - wysokie, granatowe. Tak naprawdę od rana odechciewało mi się żyć. Za to o 16 Doma, Aneta i Ewelina wyciągnęły mnie na grilla na Kabaty. Świetny sposób na dobry materiał do książki. Ładna pogoda, świetne osoby, ale.. Dzień. A to miało być kurde w nocy. I tak się przyda. 

 

Po powrocie od razu poleciałam na bierzmowanie, a Doma na swoją ostatnią generalną próbę bierzmowania. Było trzech dziwnych gości, których nie znałam. Wydać, że młodzi dorośli. Tomuś przywitał się ze mną buziaczkiem, a po cholernie długim wyżalaniu się i reprymendzie od Dominiki o tym, jaka jestem, jaka powinnam być i czego mam się pozbyć, nie obchodziło mnie nic i spędziłam bardzo przyjemny dzień na koszu, a później na graniu w piłkę nożną na boisku, gdzie było ciemno jak w dupie xD 

 

A dzisiaj ? Jestem w domu, prawie nie wychodziłam nigdzie, nie licząc sklepu. No, a o 19 poszłam na kosza. Znalazłam tak oczywiście Gabrysie, Kisiela, Tomusia, Age, Mariusza i Rafała. Była też nieznajoma. Kiedy przyszedł Tomuś, żeby nas zapytać z Sobierem czy gramy ( przypałętał się, a i tak byłam na maksa wkurwiona, nawet nie wiem z jakiego powodu ) to zaczęła się moja dobra passa. Rzuty osobiste czy za trzy punkty przychodziły mi jak po maśle. I zawsze były czyste. Miałam prawie wymarzoną drużynę - Tomusia, Agnieszką, Sobiera i jeszcze jednego, młodszego Rafała - bodajże kuzyna albo brata ciotecznego Kisiela. O, a jak zapytałam Tomka czy to jego dziewczyna ta nieznajoma ( bo widziała, że do niej podchodzi ) to powiedział, że Rafała. Szok stulecia! Potem sobie poszli chlopcy i Gaba, a my z Agą, Sobierem, Mariuszem i jakimiś innymi dwom dziwnymi faciami z gimbazy w żółtych koszulkach lamiliśmy dalej :D

 

Niestety nie udało mi się wygrać z Sobierem w 24. Wygrał dwie pierwsze partie, a ja ostatnią. Kąpiel była dla mnie błogosławieństwem. Zobaczymy co mi jutro przyniesie dzień...

 

A'propo przypomniało mi się jak Chrust pojechał pewnego dnia do sklepu rowerem Mara i wrócił po dobrej półgodzinie. 
" No więc tak. Wyjechałem sobie tym rowerem i obczaiłem najbliższy sklep. Ale myślą sobie, taki chujowe Maro pewnie by nie chciał z niego. Tak więc pojechałem dalej. Jadę, jadę, jadę, jadę i nagle zajechałem do Pruszkowa. Świetna okolica! No i patrzę, a oni tam takie świetne sklepy mają. Tak więc już miałem tak wejść, ale przecież nie mogłem tak roweru zostawić. No i przypomniałem sobie, że pod tym sklepem mieszka mój kolega. Dzwonie do niego, ale nie odbierał. Tak więc zostawiłem rower i wszedłem do sklepu. Tak długo to trwało, bo co chwila patrzyłem czy on jest.  No i był, był, był.. Patrze a potem już go nie ma! Zajebali! Wypadłem ze sklepu i widzę, że w częściach leży. No to go poskładałem. Tylko smaru nigdzie nie miałem, dlatego tak skrzypi.." - to tylko skrócona wersja i nie tak śmieszna jak pierwotna xD Ale i tak kocham tego człowieka <3



milanowa

[Powrót] Skomentuj